Łysa

Zastanówcie się, czego bronicie…

Obudziłam się, jak to mówią, z ciężkim sercem. Z jeszcze większą niż dotychczas niewiarą w jakikolwiek sens edukacji i racjonalnej perswazji. Ale jednocześnie z ogromnym przymusem napisania tego tekstu. Zawsze, gdy wiem, że sprawa jest dla mnie ważna, gdy dotyczy kwestii, na które reaguję bardzo emocjonalnie, pisze mi się jak po grudzie. (Inaczej jest, gdy…
Przeczytaj więcej